Black Friday już minął!
Zestaw nowoczesnych monitorów 4K, prezentujących żywe kolory i ostrą grafikę, dostępnych za rozsądną cenę, idealnych do pracy i rozrywki.

Monitory 4K za rozsądną cenę. Zobacz więcej, płać mniej

Szczerze? Jeszcze kilka lat temu myślałem, że monitor 4K to jakiś kosmos. Luksus dla profesjonalistów z portfelem bez dna, a nie dla zwykłego zjadacza chleba, który szuka sprzętu do domu. Ależ ja się myliłem.

Rynek elektroniki pędzi jak szalony i dziś temat, który kiedyś był abstrakcją, stał się rzeczywistością. Mówię tu o segmencie, jakim są monitory 4K za rozsądną cenę. Tak, istnieją. I tak, możesz sobie na nie pozwolić, nie sprzedając nerki.

Czy monitory 4K wreszcie stały się dostępne?

Oczywiście, że tak. To już dawno nie jest pytanie retoryczne. Przełamanie technologicznej i cenowej bariery sprawiło, że obraz ostry jak żyleta przestał być domeną najdroższych stanowisk graficznych. Możesz go mieć na swoim własnym biurku w domu.

Zastanawiasz się pewnie, gdzie jest haczyk? Czasami go po prostu nie ma, a czasami trzeba wiedzieć, na co patrzeć i z czego można świadomie zrezygnować. Ten artykuł to swoista mapa po świecie tanich, ale dobrych ekranów.

Na co zwrócić uwagę przed zakupem?

Zanim rzucisz się w wir zakupów, zatrzymaj się. Parametry. To one decydują o wszystkim.

Kluczowe parametry techniczne

Najważniejsza jest oczywiście matryca. Matryce IPS oferują zazwyczaj lepsze kolory i znacznie szersze kąty widzenia. VA? Tutaj króluje głębsza czerń i wyższy kontrast, co docenią fani filmów. Matryce TN są tanie i szybkie, ale cała reszta… cóż, pozostawia trochę do życzenia. W budżetowych modelach najczęściej spotkasz IPS i VA, i to bardzo dobrze.

Rozmiar też ma ogromne znaczenie – 27-28 cali to absolutne minimum dla 4K, żeby naprawdę docenić tę gęstość pikseli. Poniżej tej wartości różnice monitor 4K a QHD stają się mniej zauważalne dla oka, więc po co przepłacać? A, i jeszcze porty. Upewnij się, że masz przynajmniej jedno złącze HDMI 2.0 lub DisplayPort 1.4. To konieczne, żeby cieszyć się pełną płynnością obrazu 4K w 60 klatkach na sekundę.

Cechy, które podnoszą cenę – czy są niezbędne?

Producenci kuszą nas masą dodatkowych funkcji i technologii. Odświeżanie 144 Hz, certyfikaty VESA DisplayHDR 1000, zaawansowane technologie G-Sync Ultimate. Brzmi świetnie, prawda? Ale każda z tych rzeczy winduje cenę w kosmos.

Zadaj sobie fundamentalne pytanie: czy naprawdę tego potrzebujesz? Jeśli nie jesteś profesjonalnym e-sportowcem, odświeżanie 60 Hz w rozdzielczości 4K do większości gier i codziennej pracy wystarczy z nawiązką. Jeśli szukasz czegoś do rywalizacji, zerknij na nasz poradnik o najlepszych monitorach do gier FPS, ale miej na uwadze, że to zupełnie inna półka cenowa. Wybierając budżetowy sprzęt, musimy skupić się na fundamentach: jakości obrazu, a nie na marketingowych fajerwerkach.

Gdzie szukać i jakich modeli unikać?

Nie będę tu wymieniał konkretnych modeli, bo rynek zmienia się z tygodnia na tydzień. Coś, co jest hitem dzisiaj, jutro może zostać zastąpione przez lepszy i tańszy odpowiednik. Zamiast tego, dam ci wędkę, a nie rybę.

Szukaj modeli znanych marek, takich jak LG, Samsung, Dell, Iiyama czy BenQ, które mają w swojej ofercie budżetowe serie. Kluczem do sukcesu jest czytanie opinii. Poświęć chwilę na dokładne recenzje budżetowych monitorów 4K – użytkownicy w internecie często wychwytują wady, o których producent nigdy nie wspomni w folderze reklamowym. Unikaj podejrzanie tanich ofert od nieznanych firm. Czasem lepiej dopłacić sto złotych i mieć spokój.

Zastosowania budżetowych monitorów 4K

Praca biurowa i codzienne użytkowanie

Praca. To właśnie tutaj rozdzielczość 4K pokazuje swoją prawdziwą, niezaprzeczalną moc. Ilość dostępnej przestrzeni roboczej jest po prostu gigantyczna. Wyobraź sobie dwa dokumenty Word obok siebie, otwarty komunikator i przeglądarkę – wszystko to bez ciągłego, irytującego przełączania okien.

Tekst jest niewiarygodnie ostry, co naprawdę odciąża wzrok po ośmiu godzinach. Na pytanie, jaki monitor 4K kupić do pracy zdalnej, odpowiedź jest prosta: taki z matrycą IPS, przekątną minimum 27 cali i ergonomiczną podstawą. To absolutny game-changer, który powinien znaleźć się w każdym domowym biurze, idealnie komponując się z innymi elementami stanowiska, o których piszemy w naszym rankingu najlepszych akcesoriów do biura.

Niedrogie opcje dla graczy

Gracze, nie martwcie się, dla was też coś się znajdzie. Oczywiście, w rozsądnym budżecie nie dostaniecie odświeżania 144 Hz, ale czy to tragedia? Absolutnie nie. Dla posiadaczy konsol PlayStation 5 czy Xbox Series X, monitor 4K 60 Hz to strzał w dziesiątkę. Gry wyglądają na nim obłędnie.

Ważniejszy od odświeżania będzie niski input lag i przyzwoity czas reakcji. Wiele osób sprawdza monitor 4K do gier konsolowych opinie i dochodzi do wniosku, że to świetny kompromis między ceną a jakością. Zresztą, nawet na PC w grach strategicznych czy RPG, 60 klatek w 4K daje niesamowite wrażenia wizualne. Można to połączyć z innymi gadżetami, o których wspominamy w artykule o najpopularniejszych gadżetach dla graczy.

Twórcy treści z ograniczonym budżetem

Fotografia, montaż wideo, amatorska grafika – tu liczy się przede wszystkim kolor. Panuje mit, że tani monitor nie nadaje się do takiej pracy. Bzdura. Owszem, nie będzie to profesjonalny sprzęt za dziesięć tysięcy, ale wiele budżetowych modeli oferuje pokrycie palety sRGB na poziomie 99%. To w zupełności wystarczy na start.

Dla początkujących twórców, którzy dopiero kompletują swój zestaw, to świetna opcja. A jak wiadomo, sam monitor to nie wszystko, o czym możecie przeczytać w naszym poradniku sprzęt komputerowy dla początkujących. Kluczowa będzie późniejsza kalibracja.

Jak maksymalnie wykorzystać swój nowy monitor?

Kupiłeś. Podłączyłeś. Obraz jest ostry. Super. Ale czy to wszystko? Absolutnie nie. Wyciągnięcie pełni potencjału z twojego nowego nabytku wymaga trochę uwagi. To nie jest tylko kwestia podłączenia kabla. Mówimy o ustawieniach systemowych, skalowaniu i odpowiednim źródle sygnału. To trochę jak kupić sportowy samochód i jeździć nim tylko na pierwszym biegu. Po prostu bez sensu.

Optymalne ustawienia obrazu i kalibracja

Zacznij od ustawień systemowych. W Windows czy macOS ustaw skalowanie interfejsu na odpowiednim poziomie (zazwyczaj 150% lub 200%), inaczej wszystko będzie mikroskopijne i nieczytelne. Potem wejdź w menu samego monitora. Zapomnij o trybie ‘Dynamiczny’ – to marketingowy koszmar.

Wybierz tryb ‘Standard’ lub ‘sRGB’ i ręcznie dostosuj jasność do warunków w pokoju. A co z HDR? Cóż, tani monitor 4K z HDR10 to często chwyt marketingowy. Jasność szczytowa jest zwykle zbyt niska, by efekt był imponujący. Czasem obraz wygląda wręcz gorzej. Nie bój się eksperymentować, ale podchodź do tego z rezerwą.

Podłączanie i kompatybilność

Monitor to centrum twojego cyfrowego świata, więc musi dogadywać się z innymi urządzeniami. Używaj DisplayPort dla komputera stacjonarnego – to standard dający największe możliwości. HDMI 2.0 wystarczy dla konsol i większości laptopów.

Coraz popularniejsze stają się monitory 4K z USB-C tanie, które jednym kablem przesyłają obraz, dane i zasilają laptopa. To niesamowicie wygodne rozwiązanie, które powoli staje się standardem. Taki monitor to też świetny pomysł na upominek, co sugerujemy w naszym poradniku o tym, jaki monitor na prezent wybrać. Pamiętaj, aby sprawdzić, czy twoje urządzenie wspiera rozdzielczość 4K przy 60 Hz przez dany port.

Podsumowanie: Czy opłaca się kupić tani monitor 4K?

Przeszliśmy długą drogę. Odpowiadając na pytanie, czy warto inwestować w monitor 4K z niższej półki cenowej – tak, zdecydowanie tak. Przestrzeń robocza, ostrość tekstu i ogólna jakość obrazu deklasują starsze monitory Full HD.

Analizując wady i zalety niedrogich monitorów 4K, dochodzimy do wniosku, że plusy przeważają. Jasne, trzeba iść na pewne kompromisy – niższe odświeżanie, podstawowy HDR. Ale korzyści płynące z samej rozdzielczości są ogromne, nie tylko w grach, ale też w pracy czy podczas oglądania filmów – nasz monitory 4K do filmów i seriali ranking to potwierdza. To jedna z najlepszych inwestycji w komfort cyfrowego życia.